5 automatyzacji w MailerLite, które zaoszczędzą Ci kilka godzin tygodniowo

Czy zdarza Ci się robić coś ręcznie po raz setny i myśleć: „to przecież powinno robić się samo…”?

Jeśli prowadzisz kobiecy biznes online – sprzedajesz konsultacje, ebooki, kursy czy webinary – to mam dla Ciebie dobrą wiadomość: w MailerLite da się zautomatyzować więcej, niż Ci się wydaje. ✨

Zautomatyzowany newsletter to nie tylko oszczędność czasu, ale też sposób na:
– budowanie relacji z klientkami (nawet kiedy śpisz),
– odzyskiwanie porzuconych koszyków,
– zwiększenie sprzedaży bez dodatkowej pracy.

W tym artykule pokażę Ci 5 prostych automatyzacji w MailerLite, które możesz wdrożyć nawet dziś – bez kodowania, stresu i przeklikiwania się przez 1000 ustawień.

To sprawdzone pomysły, z których korzystają moje klientki – i które realnie oszczędzają nawet kilka godzin tygodniowo.

1. Powitalna automatyzacja z lead magnetem

Jeśli ktoś zapisuje się na Twój newsletter lub lead magnet – wszystko powinno działać automatycznie, bez angażowania Twojego cennego czasu.

Dzięki MailerLite możesz ustawić prostą automatyzację, która przywita nową subskrybentkę w Twoim newsletterze i od razu dostarczy jej to, co obiecałaś.

Co może zawierać taki pierwszy mail?
– Link do pobrania lead magnetu
– Krótkie powitanie i kilka słów o Tobie
– Wskazówki, czego może się spodziewać w kolejnych mailach
– Bonus: zaproszenie do grupy, kod rabatowy, link do ciekawego wpisu

To automatyzacja, która od razu robi profesjonalne pierwsze wrażenie – i nie wymaga od Ciebie żadnych dodatkowych działań. MailerLite robi to za Ciebie – zawsze, automatycznie, praktycznie bezbłędnie.

2. Automatyzacja po zapisie na konsultację (tak, to też możesz zautomatyzować!)

Jeśli oferujesz konsultacje 1:1, automatyzacje mogą naprawdę odmienić działanie Twojego biznesu.

W MailerLite (lub w połączeniu z narzędziami typu Koalendar, Zencal, czy najzwyklejszy Google Calendar) możesz ustawić cały proces komunikacji na autopilocie.

Po zapisie na konsultację klientka może automatycznie otrzymać:
mail z potwierdzeniem spotkania,
dzienniczek, brief lub ankietę do przygotowania,
przypomnienie dzień przed spotkaniem,
– a nawet wiadomość follow-up, jeśli np. nie przesłała materiałów lub chcesz zapytać, jak się czuje po konsultacji.

Brzmi jak magia?

To tylko dobra automatyzacja – a Ty odzyskujesz godziny, które wcześniej znikały na przeklejanie maili, plików i linków do Zooma.

To wygląda profesjonalnie, buduje zaufanie i pokazuje, że masz ułożony proces współpracy.
A najlepsze? Robi się samo. I to bez żadnych „czy ja już to wysłałam?…” w głowie 😅

3. Automatyczne przypomnienia o webinarze lub masterclassie

Organizujesz webinar, masterclass albo live sprzedażowy?
Świetnie! Ale… ile razy zdarzyło Ci się, że 3/4 zapisanych osób zapomniała, że miała się pojawić?

To normalne – skrzynki są pełne, głowy też.

Dlatego właśnie warto wdrożyć prostą automatyzację przypomnień w MailerLite:

– 📅 Mail dzień przed wydarzeniem z przypomnieniem i linkiem
– ⏰ Mail godzinę przed startem, z tematem typu: „Widzimy się za chwilę!”
– 🎁 Opcjonalnie: automatyczna wiadomość po wydarzeniu z nagraniem lub bonusem

Dzięki temu:
– zwiększasz frekwencję na live,
– pokazujesz się jako osoba zorganizowana i profesjonalna,
– budujesz przyjemne doświadczenie klientki, która czuje się zaopiekowana od A do Z.

Całość możesz ustawić raz i używać wielokrotnie – przy każdym kolejnym wydarzeniu tylko kopiujesz i edytujesz.

Bo w końcu… po co robić coś ręcznie, skoro może dziać się samo? ✨

4. Automatyzacja porzuconych koszyków 

Czy wiesz, że średnio 7 na 10 osób zostawia produkty w koszyku… i nigdy nie wraca, żeby sfinalizować zakup? 😬
Dobra wiadomość: jeśli używasz MailerLite i masz podpięty sklep (np. WooCommerce), możesz tę sytuację uratować automatycznie.

Jak to działa?
➡️ Gdy ktoś doda produkt do koszyka, ale nie sfinalizuje zamówienia, MailerLite (lub inna wtyczka w systemie WordPress) może po kilku godzinach automatycznie wysłać wiadomość przypominającą.
➡️ Możesz też dodać kolejnego maila dzień później – z dodatkową zachętą, kodem rabatowym albo social proofem („Ten produkt wybrało już 50 klientek 💖”).

Co daje taka automatyzacja?
– Odzyskujesz część utraconych zamówień (nawet do 20% więcej sprzedaży)
– Oszczędzasz czas – nie musisz ręcznie wysyłać maili
– Pokazujesz, że Twoja marka dba o klientkę i jest dobrze zorganizowana

I co najlepsze:
ustawiasz to raz – i działa za każdym razem, kiedy ktoś porzuci koszyk.

5. Reaktywacja nieaktywnych subskrybentek

Lista mailingowa to skarb… ale tylko wtedy, gdy naprawdę z niej korzystasz.
A co, jeśli część Twoich subskrybentek od miesięcy nie otwiera maili?
Zamiast się martwić – zareaguj automatyzacją.

W MailerLite możesz łatwo stworzyć kampanię reaktywacyjną, która zrobi porządek na Twojej liście i spróbuje „obudzić” nieaktywne osoby.

Co może zawierać taka sekwencja?
– 💌 Mail z pytaniem: „Hej, nadal chcesz być na tej liście?”
– ✨ Przypomnienie, co ciekawego mogą u Ciebie znaleźć (np. nowe treści, bezpłatne materiały)
– 📩 Mail z mocniejszym wezwaniem do działania: „Jeśli nie klikniesz – zostaniesz wypisany w ciągu 7 dni”

Dzięki temu:
– zwiększysz zaangażowanie odbiorczyń,
– poprawisz wskaźniki otwarć i klikalności,
– oczyścisz listę z „duchów”, które tylko zaniżają statystyki i za które przepłacasz

To nie jest strata – to strategia.

Zostają z Tobą tylko te osoby, które naprawdę chcą czytać Twoje maile i być częścią Twojej społeczności 💖

Podsumowanie

Nie musisz mieć wszystkiego ogarniętego od razu.

Jedna automatyzacja to już krok w stronę większego spokoju w Twoim biznesie. Zacznij od takiej, która najbardziej Cię odciąży – np. automatycznej wysyłki lead magnetu albo przypomnienia o konsultacji.

A potem – krok po kroku – możesz zbudować system, który pracuje za Ciebie.

Zobacz, jak to działa, ile czasu oszczędza w codziennej pracy, a sama będziesz mieć ochotę na więcej automatyzacji!

A jeśli chcesz więcej takich rozwiązań – prostych, przetestowanych, bez zbędnego kombinowania – to:

👉 Zapisz się do mojego newslettera dla przedsiębiorczych kobiet
 🎁 Na start dostaniesz przewodnik: „Newsletter, który sprzedaje. 7 kroków do pierwszych (lub kolejnych!) klientek z maili”

newsletter, który sprzedaje